"Nie mogę się ruszyć. " Patrze głęboko w jego oczy , on robi to samo dopóki nie zjeżdża wzrokiem do moich ust. Zamykam oczy . "Czy naprawdę tego chcę?" Poczułam jego zwilżone wargi gdy te dotknęły moich . Przeszedł mnie zimny dreszcz. "A co jak nie umiem się całować ? Tylko się ośmieszę !" oderwałam się od jego warg i tego gorącego ciała . Stanęłam jak wryta przed nim a ten patrzył na mnie z tym swoim zadziornym uśmieszkiem. Gorąco wypełniło moje ciało a ja dalej stałam i patrzyłam na niego . Dziwne uczucie w podbrzuszu dało o sobie znać gdy Louis wstał i podszedł do mnie . Przeszedł przeze mnie prąd gdy jego palce powoli zsuwały się po moich ramionach. "Cholera!" wzdrygnęłam się gdy schował swoją twarz w zagłębieniu mojej szyi , jego mokre usta błądziły po mojej skórze . Położyłam dłonie na jego torsie by go odepchnąć od mojego ciała , ale jakby się przykleiły do jego ciała. "Kurczę! To żart?! " Zrobiłam krok w tył , na przeszkodzie stanął mi fotel dla dwojga , spowodował , że upadłam na niego tyłkiem a Louis stanął przede mną z uśmiechem.
-Ciągnie nas do siebie.- poruszył brwiami i uśmiechnął się łobuzersko. -Daj się ponieść , mała .-dokończył a ja już byłam pewna , że on nie jest normalny. Zależy mu tylko na seksie. Podniosłam się by wstać lecz Louis opadł na mnie przytrzymując się fotela , tak by mnie nie przygnieść.
-Zostaw mnie! -wysyczałam przez zęby gdy poczułam jak jego ręka skrada się do mojego rozporka, zaśmiał się na mój komentarz.
-Daj mi to czego chcę , a zostawię cię w spokoju. -odparł usiadł mi na kolanach jak małe dziecko.
-Jesteś nienormalny ! Dać ci numer do psychiatry? -Próbowałam ukryć mój strach przed nim .
Gdyby zauważył , że się go boje ...na pewno by to wykorzystał.
-Czyli to , że chłopak ma potrzeby to źle? -zapytał z uśmiechem .
-Idiota! Złaź ze mnie ! -wypaliłam i od razu tego pożałowałam.
-Jak mnie nazwałaś?! -Jego niebieskoszare tęczówki nabrały ciemnej barwy , a ja teraz wystraszyłam się nie na żarty. "Nie okazuj strachu!"
-Idiota! Tak dobrze słyszałeś Idiota , jesteś idiotą!-wysyczałam .Wyraz jego twarz zmienił się już całkowicie.
Nie widniał na niej spokój i opanowanie teraz wygląda na rozwścieczonego i wyrwanego z pod kontroli .
-Pożałujesz tego! -warknął i przywarł ciasno ustami do moich ust. Nie pogłębiłam pocałunku .
Jego dłoń powlokła się pod moją koszulkę . Oderwałam się od jego ust i zaczęłam krzyczeć.
-Nikt cię nie usłyszy. Kładzie palec na moje wargi tym uciszając mnie.
-Przecież twoi przyjaciele są na górze- wymamrotałam ,a on zaśmiał się donośnie.
- Uwierzyłaś w to?! -zadrwił . -Och , tak bardzo byłem zazdrosny o Nialla, gdy oprowadzał cię po moim domu .
Miałem zamiar przelecieć cię w każdym progu tego domu, ale mnie wyprzedził. Ale nie martw się Thomas nie będzie mi miał za złe, to mój dobry przyjaciel. -uśmiechnął się sztucznie i wypuścił powietrze w moją twarz.
-Jak to ? Znasz... Znałeś mojego Ojca? -poprawiłam się gdy tylko zdałam sobie sprawę z mojego małego błędu "Jego już nie ma.."
-Był przyjacielem Johna , czyli mojego wuja . -zaczął . Dalej leżał na mnie i trzymał mnie bym jednak nie uciekła. "Nawet bym nie miała siły, bo przecież za lekki to on nie jest . " To śmieszne, że nawet w chwili gdy chłopak chce mnie zgwałcić, umiem z tego żartować.
-Ale koniec tych pogaduszek . Hmmm. -Gwałtownie wepchał swoją dłoń w moje spodenki, prześliznął się przez moje majtki i wcisnął z wielką siłą we mnie swój długi palec. Jęknęłam z bólu , gdy Louis ponowił swój ruch już kilkukrotnie.
-Boże! p...proszę! -wyjęczałam pomiędzy jękami .
-mmhm Tak maleńka krzycz głośniej ! -wysyczał w moje ucho. Po raz ostatni wbił we mnie swój palec .
-Niech zgadnę , jesteś dziewicą.?! - bardziej stwierdził niż zapytał. Kiwnęłam głową zaprzeczając temu , lecz otrzymałam cichy chichot.
-Cóż ...skoro nie jesteś dziewicą to nie będę ostrożny..-westchnął powoli wstając z mojego ciała.
Chciałam się poderwać i uciec jak najdalej ale to zdało by się na nic , więc po prostu dalej siedziałam na fotelu dla dwojga. "Pierdolone gówno! Przeklinam osobę , która to wymyśliła."
Obserwowałam jak Louis podchodzi do szafki z alkoholem i napełnia dwie literatki . Teraz stanął tak , że nie widziałam co robi . Zobaczyłam , że otwiera szufladę i wyjmuję z niej scyzoryk , wkłada go do kieszeni i podchodzi do mnie z dwiema literatkami wypełnionymi prawdopodobnie Whiskey .
-Masz. Wypij to.! -rozkazał wyciągając do mnie naczynie z alkoholem . "Kurwa jak nie wezmę to mnie zadźga tym scyzorykiem" Zrobiłam co kazał. Niepewnie wypiłam zawartość literatki ciągle patrząc na Louisa, który również wypił zawartość naczynia. Odstawiłam szklane naczynie na stolik .
Dziwnie zakręciło mi się w głowie , ale uznałam to za normalne po wypiciu całej literatki mocnego alkoholu.
Zbyt szybko wstałam , bo nogi ugięły się pode mną , po czym upadłam na podłogę . Zdążyłam dostrzec jak Louis do mnie podbiega wystraszony. Uznałam , że to jedyna szansa . "teraz albo nigdy." zamknęłam oczy, by myślał , że straciłam przytomność czy coś co teraz myśli , że mi jest...
-Wow ! szybko zadziałało. -nie widzę go ale jestem pewna , że ma wlepiony uśmiech na tej przystojnej twarzy. Nie mogę darować sobie tego , że mi się podoba! Jest bardzo przystojny ale głupi jak but.
Nie mówię tego dlatego , że upiłam się lecz dlatego , że to szczera prawda. Gdyby nie ten jego dzisiejszy wybryk mogłabym się z nim umówić. Czuje się jakbym dryfowała w kosmosie , tylko ja..sama . Zamknięte oczy nie otworzyły się nawet na sekundę. Mogłam tylko wyczuć , że teraz leże na czymś miękkim .
Moja kobiecość strasznie boli , ale nie tak jak wnętrze . "Czy ja w ogóle żyje?!"
Ostry ból przeszył moje wnętrze .
*** Kilka godzin później.***
Usłyszałam cichą melodyjkę, a delikatna wibracja wywiercała dziurę pod moją głową.
Otworzyłam powoli oczy . Od razu przywitał mnie ostry ból głowy. Oprócz tego pieczenie w miejscu mojej kobiecości i jeszcze ten dziwny smak w moich ustach. "Gdzie ja w ogóle jestem ?"
Rozejrzałam się dookoła . Gdy wróciła mi świadomość tego co się stało ... A teraz kolejne pytanie "Jak długo spałam?" . Wyjęłam telefon z pod poduszki. "Co mój telefon tutaj robi.?!"
Odblokowałam ekran i zobaczyłam kilkanaście wiadomości .
' Gdzie jesteś? Odbierz telefon! Od: Sam :) '
Szybko odpisałam.
'Jestem u Louisa . Proszę przyjedź po mnie. :( '
'Przykro mi z powodu ojca. Jak będziesz czegoś potrzebować ..nie krępuj się i zadzwoń . Od: Ciocia Pamela '
'Dziękuję , ale poradzę sobie. '
'Gdzie ty się podziewasz?! Masz natychmiast zadzwonić ! Od: Sam :) '
'Martwię się . Gdzie jesteś? Potrzebujesz pomocy ? Od: Sam :) '
Nie odpisałam na kolejne wiadomości od Sam i innych osób , które próbowały się ze mną skontaktować lub zapytać jak się czuje i czy nie potrzebuje pomocy. Nie chce niczyjej pomocy. Ekran zamigał na znak nowej wiadomości.
'Coś się stało? Zaraz będę . Nie ruszaj się z stamtąd ! Od:Sam :)
'Proszę , przyjedź jak najszybciej.'
Gdy tylko odłożyłam telefon obok poduszki zsunęła się ze mnie kołdra.
Zimne powietrze uderzyło o moje niezgrabne nagie ciało ukazując wiele blizn na nim. Skrzywiłam się gdy w mojej głowie pojawiły się bolesne przyczyny ich powstania. Jedna blizna przykuła moją główną uwagę ...jest świeża. Nadgarstek pokryty jest fioletowym bardzo widocznym siniakiem.
Rozejrzałam się po pomieszczeniu, znajomym pomieszczeniu. "Pokój Louisa."
Gdy skupiłam swój wzrok na porozrzucanych ubraniach "Moich ubraniach" postanowiłam, że wstanę i się ubiorę. Wstałam i ubrałam swoją koszulkę , która wydawała się bardzo rozciągnięta , jakby ktoś ją wcześniej rozciągnął, potem wsunęłam na siebie swoje krótkie szorty , które okazały się nie mieć swojego guzika , który wcześniej tam był. Zauważyłam swoją torbę z ubraniami , którą zostawiłam tu po weekendzie , wyjęłam czyste ubrania i założyłam je na siebie.
Oby Louisa nie było . Nie chce go znać . Gdy dotknęłam klamki by wyjść z tego pokoju , drzwi się otworzyły i do pokoju wpadł Louis taranując mnie .
-Nigdzie nie wychodzisz dopóki nie powiesz skąd masz tyle blizn , siniaków i rozcięć .-wysyczał.
- Nie nawiedzę Cię. Jesteś dupkiem. Popierdolonym dupkiem! -splunęłam mu w twarz.
-Odpowiedz! -syknął.
-Co mi zrobiłeś? -zapytałam ignorując jego pytanie.
-Ty odpowiesz na moje pytanie to ja odpowiem na twoje.-zaproponował patrząc mi w oczy jak jakiś szaleniec. Skinęłam głową na znak , że się zgadzam.
*Przeczytałeś/aś to zostaw komentarz*
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Od razu Przepraszam , że musieliście tyle czekać , ale kilka dni temu moja mama miała straszne boleści i byłam z nią w szpitalu do wczoraj :( Następne rozdziały będą dodawane regularnie. Naprawdę bardzo przepraszam. :( Mam nadzieje , że zrozumiecie ...
Och. Tak bardzo się nie mogłam doczekać rozdziału . Nie gniewam się za to , że nie dodawałaś Miałaś wystarczające powody i myślę , że każdy zrozumie iż twoja mama jest chora i zważając na sytuacje w której się znajdujesz masz prawo nie dodać rozdziału na czas. A co do rozdziału "WOOWvsdhjsfsd " Rozjebałaś system "A co jak nie umiem się całować ? Tylko się ośmieszę" hahahhahha jebłam LOOOL Kocham twojego bloga wyraża tyle emocji . Mam nadzieje , że następny rozdział pojawi się nieco szybciej ;) Wyczuwam romans ze strony Harry'ego i Samanty! <3 grr A Louis w twoim blogu normalnie rewelka . Myślę , że na żywo nie był by do tego zdolny , ale kto wie...może. Jejuuu Rozpisałam się jak nie wiem , ale tak strasznie cieszę się , że mogłam przeczytać.! gflsveb I dziękuję za powiadomienie mnie o nowym rozdziale ! Oby tak dalej SIOSTRO! <3
OdpowiedzUsuńAghhrrr Ta zmiana sytuacji ! Myślałam , że Lou od razu się w niej zakochał i wgl a tu taki obrót sytuacji! AGGGGHHH sgjsdf No nie . Idę! Bo mi klawiatury nie starczy! Awwww :3 Paaa Kocham Cię !
~~Pepito :* (Ty wiesz o kogo chodzi ;) )
Oooaaw! To bardzo miłe z twojej strony ! Też Cię kocham i właśnie biorę się za pisanie następnego rozdziału. :)))
UsuńCiekawy blog :) trafiła na niego przypadkiem i bardzo mi się spodobał :) masz we mnie nową czytelniczkę :D xx zapraszam do siebie ;) www.night-memories-fanfiction.blogspot.com :) miłego czytania xo
OdpowiedzUsuńNawet nie wiesz jaką mi radość sprawiłaś tym komentarzem :3 Naprawdę dziękuję :D Chętnie zajrzę do ciebie i oczywiście zostawię komentarzy kilka ;)
UsuńCudo ! ♥ ♥
OdpowiedzUsuńTrzy razy tak !
Zapraszam do siebie ;)
http://angel-full-of-sins.blogspot.com/
http://dar-justin-bieber.blogspot.com/
http://kochamy-one-direction-jak-ja-ciebie.blogspot.com/
Dzięki dzięki Dzięki! <3 Chętnie poczytam ;)
UsuńPowtórzenia. Popracuj nad tym.
OdpowiedzUsuńI to tyle, nie będę się czepiać :P
Zapraszam do siebie:
http://my-different-fanfiction.blogspot.com/
http://fall-in-love-for-you.blogspot.com/
hmm? o.O Chyba nie rozumiem :/ Ale dziękuję za opinie :**
UsuńŚwietny, czekam na nexta :)
OdpowiedzUsuńDziękuję ... Już niedługooo! <3
UsuńDzieki za ten rozdzial i przeczytaj wiadomosci ktore ci wyslalam
OdpowiedzUsuńmari
Nmzc <3 Ok , już to zrobiłam .. Spoko :**
UsuńDzieki za ten rozdzial i przeczytaj wiadomosci ktore ci wyslalam
OdpowiedzUsuńmari
Zostałaś nominowana do Liebster Award:
OdpowiedzUsuńhttp://through-the-dark-opowiadanie.blogspot.com/2014/04/liebster-award-2.html
Och nie wierze w to !!' Tak bardZo się cieszę!!!! dziękuj za nominację . :* to dla mnie wiele znaczy *v*
UsuńHey man kocham Cię!!
OdpowiedzUsuńMari
Aaaaw ja ciebie też !!! *: :*
Usuń